Galeria w linku: RADŁÓW 2026
To, co kryje się pod lustrem wody tego dawnego wyrobiska żwirowego, potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wybrednych nurków. Radłów przywitał nas świetnymi warunkami. Wizura była na tyle przejrzysta, że pozwalała w pełni cieszyć się podwodnymi krajobrazami i bez problemu nawigować między atrakcjami. Legendarny czołg (a właściwie jego świetnie przygotowana replika) oraz zatopiony trabant robią niesamowite wrażenie. Przepływanie obok tych maszyn porośniętych podwodną florą ma w sobie coś z postapokaliptycznego klimatu. Dla pasjonatów historii naturalnej nie lada gratką były kości mamuta. Świadomość, że nurkuje się obok szczątków prehistorycznych gigantów, dodaje całemu miejscu magii. Radłów tętni życiem! Przemieszczanie się przez gęste, zielone „lasy” podwodnej roślinności to czysta przyjemność. A wisienką na torcie było spotkanie oko w oko z prawdziwym królem tego akwenu – potężnym, dużym szczupakiem, który dumnie patrolował swoje terytorium.
Nurkowanie wyjazdowe uważamy za w 100% udane!

